Wszystkie »

  • Wpisów:2
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:12 dni temu
  • Licznik odwiedzin:244 / 23 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Święta juz niebawem, czas pomyśleć o przygotowaniu świątecznych dań. Tak się składa, że jestem naczelnym i jedynym cukiernikiem w moim domu. W tym roku planuję przemycić coś FIT do naszego tradycyjnego świątecznego menu deserowego. Jeszcze nie wiem czy będzie to piernik, czy makowiec. A może pierniczki? Kurcze, ciężki wybór.

Co do innych dań, to tutaj szefem kuchni jest moja mama. Do niej należą wszystkie dania obiadowe. Kolacji w święta się u nas nie jada (pewnie jak w większości domów), bo nie starcza na to czasu, gdy śniadanie jest o 12, a obiad o 18. Osobiście, na moje świąteczne obiady składają się: barszcz czerwony oraz pierogi z kapustą i grzybami. Ewentualnie pieczony karp, który dość rzadko pojawia sie na naszym stole. Tak się składa, że w święta moja rodzina obchodzi podwójne imieniny: Adama i Ewy oraz urodziny mojego brata, więc na spotkaniach rodzinnych nie brakuje tłustych i ciężkich potraw, a także słodkości. Ale przecież nie można rezygnować ze zdrowego trybu życia.

Odkąd zaczął padać śnieg (dzisiaj), musze odrobinę zmodyfikować woj treningowy plan biegowy. Oczywiście nie oznacza to rezygnacji z biegów. Choć w najbliższym czasie będzie to nieuniknione. Niestety. Ale od nowego roku nawet nie nie będzie mi straszny. Już są wyznaczone nowe cele biegowe i treningowe wiec nie ma wymówek.

Mam nadzieję, że Was również nie opuszcza motywacja i z niecierpliwością wyczekujecie każdego kolejnego dnia pełnego nowych wyzwań.

xoxo
Kruszynka
 

 
Witam!
Postanowiłam zacząć swoją przygodę z blogowaniem aby zmotywować siebie i być może moich czytelników do prowadzenia zdrowego trybu życia. Wiem, że niektórym łatwiej jest wytrwać w postanowieniach, jeśli są wspierani i dopingowani przez innych ludzi. Gdy możemy swoim postępowaniem inspirować innych to nieopisane uczucie.

Sport jest częścią mojego życia odkąd skończyłam 7 lat i mogłam zacząć uczestniczyć w treningach Karate organizowanych w mojej szkole podstawowej. Oczywiście nie wyglądało to tak, że zobaczyłam plakat i chciałam trenować. Poszłam za przykładem mojego starszego brata, który w tamtym czasie stanowił dla mnie obiekt do naśladowania. I powiem Wam, że do dzisiaj jestem mu za to wdzięczna. We wrześniu minęło 13 lat od rozpoczęcia mojej przygody z tym sportem. Od dawna nie wyobrażam sobie życia bez tego.

Oprócz Karate interesują mnie również inne sztuki walki, dlatego w tym roku postanowiłam zostać Instruktorem Samoobrony i Sportów Walki. Osiągnęłam ten cel dwa miesiące temu i jestem z tego bardzo zadowolona.

Chyba jednak powinnam zacząć od krótkiego przedstawienia się. Dla znajomych jestem Klaudynką lub Kruszynką. Mam 20 lat, ale zawsze dają mi więcej. Po maturze postanowiłam zostać pirotechnikiem, więc zaczęłam studia chemiczne na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Serdecznie polecam to wszystkim, których interesują studia techniczne.

Hmm. To chyba niczego więcej ciekawego nie mam o sobie do powiedzenia. Mam nadzieję, że będziecie tu czasem wpadać, a może nawet zostaniecie na dłużej.

xoxo
Kruszynka